Kuszenia ciąg dalszy

Posted: November 15, 2012 in ;)

 

Hej siedzę właśnie w pracy i ponownie toczę boje z chipsami 😉
To jest najdziwniejsze, w domu nawet o tym nie myślę, nie jestem ciasteczkowym potworem i jak dla mnie słodycze mogły by nie istnieć, moją słabością są za to właśnie nieszczęsne chipsy, pizza i frytki.
Tak więc o ile w domu nie zawracam sobie tym głowy to tutaj w pracy wystarczy że ściągnę je z półki….
Jest ciężko, mam wrażenie że one wręcz krzyczą do mnie ” weź mnie! ” chociaż małą paczkę …..
Nie będę kłamał czasami te walkę przegrywam i jednak po nie sięgam, tylko co z tego że chwila przyjemności kosztuje mnie później pół dnia popsutego humoru i złoszczenia się na samego siebie.
Dzisiaj się nie poddam, dziś wiem że wygram tę walkę…

 

Plan na jutro –
Poranne bieganie przed snem ( bo jestem w pracy do 6:00 rano ) a wieczorem Yoga.
No i zrobię sobie na obiad dietetyczną mieszankę chińską 😉
Pozdrawiam.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s